Pomysł na tradycyjne potrawy wielkanocne. Dania na śniadanie wielkanocne to zazwyczaj całkowita klasyka. Większość Polaków spożywa wówczas święcone jajka, chleb, białą kiełbasę, chrzan czy żurek. Jeśli chcesz zaskoczyć swoich bliskich, możesz przygotować jajka faszerowane z szynką czy pieczoną białą kiełbasę. Dzięki Wielką rolę gra tu jedzenie i bożonarodzeniowe przysmaki jak karp, kutia, makowiec, oraz tradycyjne dania wigilijne. Dowiedz się, co w Polsce tradycyjnie jada się na święta i poznaj najciekawsze przepisy na bożonarodzeniowe potrawy. Tradycyjne dania na Boże Narodzenie Boże Narodzenie w kuchni polskiej - dania wigilijne Bez niego trudno wyobrazić sobie wielkanocne menu. Dla dzieci najlepszy będzie żurek drobiowy, bo nie jest ciężki i tłusty. Oto przepis na żurek, który możesz podać maluchowi ze spokojnym sumieniem: wielkanocny żurek drobiowy dla dziecka. Wielkanocny mazurek serowy dla dzieci. Święta wielkanocne nie mogą też obyć się bez mazurka. Owies na Wielkanoc. To naprawdę proste. Będzie nam potrzebne: opakowanie nasion owsa, wata, lignina lub ziemia do kwiatów, woda, naczynie. Krok 1 – watę lub ligninę wkładamy do naczynia (np. talerza, miseczki, niezbyt wysokiej doniczki); wyrównujemy powierzchnię, ale jej zanadto nie ugniatamy. Można także użyć ziemi. Wielu z nas zadaje sobie pytanie jak tanio przygotować święta? Boże Narodzenie to okres, który dzieciom kojarzy się z rodziną, miłą atmosferą, prezentami i śniegiem. Niestety większość dorosłych przeżywa w tym okresie mnóstwo stresu, głównie związanego z przygotowaniem całej uroczystości oraz wydatkami, jakie się z tym wiążą. Czy Święta Bożego Narodzenia muszą 9. Stół na Wielkanoc. Biała porcelana i lśniące sztućce absolutnie wystarczą. Inne polecane kolory to te kojarzące się z wiosną: zwłaszcza zieleń i żółcień. Jeśli nie masz czasu na przygotowywanie dekoracji wielkanocnych, na stole umieść wazon z kwiatami: tulipanami czy żonkilami. 10. Porządki last minute. Ewentualnie możemy kupić cukierki niskokaloryczne. Wobec tego osoby, jeśli zdecydujemy się przygotować zdrowe słodycze wielkanocne to w pierwszej kolejności musimy znaleźć zdrowe zamienniki białego cukru. Do najpopularniejszych z nich należą: stewia; erytrol; ksylitol; pasta z daktyli- warto jednak stosować ja z rozwagą, gdyż Porządkujemy namacalne dobra z nadzieją, że to jest właśnie to, czego potrzebujemy. Nie doradzamy, aby nie sprzątać w ogóle, utonąć w kurzu i stercie śmieci. O nie! Sprzątanie może być łatwe i przyjemne, a dom na święta wielkanocne czysty. Podpowiadamy tu, jak szybko, sprawnie i bez stresu posprzątać cały dom: okna Przekąski wielkanocne są tak samo pożądane na świątecznym stole, jak żurek i biała kiełbasa. …. Koreczki z jajkiem i białą kiełbasą – przepis. 6 jajek, 2 kawałki ugotowanej białej kiełbasy, 4 łyżki tartego chrzanu, 1 łyżka majonezu, 1 łyżka gęstego jogurtu naturalnego, 4 łyżki rzeżuchy, Święta Bożego Narodzenia to czas, który wszyscy wyczekujemy z niecierpliwością. Niestety, często jest to również czas, kiedy wydajemy dużo pieniędzy na prezenty, jedzenie i dekoracje. Jednak istnieje wiele sposobów, aby przygotować się na święta w sposób ekonomiczny. Możesz zaoszczędzić pieniądze, przygotowując własne prezenty, wybierając tańsze dekoracje i yquyFjB. Jakie potrawy przygotować na Wielkanocny stół? Obowiązkowe jest podzielenie się potrawami z przygotowanej wcześniej święconki na śniadaniu. U mnie w domu rodzinnym nigdy nie przygotowywało się bardzo bogatego koszyczka do święcenia. Jajka, sól, do ozdoby gałązka bukszpanu lub czerwonej borówki… Jajek tyle, żeby każdy spożył ćwiartkę święconego jajka. Stół i owszem był zastawiony. To jest taka polska tradycja, że przez dwa dni od stołu się nie wstaje… Co do tej tradycji mam poważne wątpliwości. Dobrze robić sobie przerwy w świątecznym obżarstwie i wyjść na spacer w poszukiwaniu wiosny. Dajmy jednak naszym kubkom smakowym odrobinę wielkanocnej rozkoszy. 😉Moje propozycje na śniadanie wielkanocne:Jajka, jajka, jajka… 😉Obowiązkowo schab pieczony, szynka, pasztet, a do tego chrzan lub ćwikłaSałatka jarzynowa, lub iście świąteczna sałatka jarzynowa z pieczonych warzywI tu kończy mi się tradycja i kombinujemy, a to jakąś sałatkę zrobimy, a to jakąś rybkę podamy – wędzony pstrąg z cytryną – menu na świąteczny, wielkanocny obiad:ŻurekPieczona biała kiełbasaMoje propozycje na obiad w lany poniedziałek:Prawdziwy rosół z kuryJakaś ciekawa pieczeń. Szczególnie polecam: schab pieczony ze śliwkami faszerowany polędwicą wieprzową, pieczeń z indyka nadziewaną jabłkami i morelami, kurczaki pieczone z nadzieniem, pieczoną kaczkę z nadzieniem z ciasta robimy na Wielkanoc?Baba drożdżowaBabka piaskowaSernikMazurek z powidłami śliwkowymi i kajmakiem Wszystkim czytelnikom życzę zdrowych smacznych i wesołych Świąt Wielkiej Nocy! Święta Wielkanocne to ten moment, na który czeka się w zasadzie od początku roku. To często pierwsza taka chwila w roku, kiedy można spotkać się z całą rodziną przy jednym stole w czasie wielkanocnego, uroczystego śniadania. Niestety, tak jak przed każdymi świętami, lista prac do wykonania wydaje się nie mieć końca. Jak zaplanować sprzątanie, zakupy i gotowanie, aby znaleźć jeszcze czas na fryzjera i kosmetyczkę? Wszyscy chcą się cieszyć świątecznym czasem, ale też raczej większość z nas doświadczyła już w życiu siadania do świątecznego stołu w stanie skrajnego zmęczenia. Niestety tak się dzieje, gdy w krótkim czasie chcemy wykonać wszystkie zaplanowane – albo i niezaplanowane – czynności. Przecież chcemy mieć lśniące okna w mieszkaniu i niemal sterylną podłogę. Ogromnej uwagi wymaga łazienka, no i przydałoby się zaprowadzić psa do fryzjera. Trzeba więc zająć się gruntownymi porządkami, dziećmi i psem. Same zakupy pochłoną wiele czasu, nie mówiąc nawet o gotowaniu i pieczeniu, bo przecież wszyscy domownicy i goście już czekają na świąteczny żurek i wielkanocne mazurki. Podejdźmy więc do wszystkiego z głową. Zacznijmy od dobrej kawy, kartki papieru i długopisu. Pierwszym krokiem jest spisanie wszystkich czynności, które chcielibyśmy wykonać przed świętami oraz opracowanie menu, bo to ułatwi zaplanowanie zakupów. Zaczynamy więc od przygotowania mieszkania. Tu najwięcej czasu zabiorą nam świąteczne porządki, a te warto rozpocząć z dużym wyprzedzeniem. 28 dni do świąt Już na cztery tygodnie przed świętami można zabrać się za mycie lamp, ram obrazów oraz okien. Warto poprosić domowników o pomoc, bo gdy okien jest dużo, to może nam zająć nawet cały weekend. 21 dni do świąt W kolejnym tygodniu przychodzi pora na odświeżenie mebli i podłóg. W tym samym czasie należy zająć się tekstyliami. Zasłony, pokrowce na poduszki należy wyprać i wyprasować, co niestety będzie niezwykle czasochłonne. Trzeba też uważać, bo jeśli są one wykonane z tkanin naturalnych, to zwykłe domowe pranie może im po prostu zaszkodzić. Podobnie rzecz się ma, jeśli chodzi o dywany. Można na kolanach ze szczotką w ręce czyścić i szorować, ale nigdy w ten sposób nie pozbędziemy się wszystkich zanieczyszczeń, które czają się w dywanowych zakamarkach. Aby w domu rzeczywiście roztaczał się zapach świeżości, aby zaoszczędzić sobie tak wielkiego wysiłku, warto pomyśleć o oddaniu wszystkich tekstyliów do pralni chemicznej. Zasłony i pokrowce będą w stu procentach bezpieczne i rzeczywiście będą wyglądały jak nowe po czyszczeniu chemicznym. Z kolei dywany zostaną dokładnie wyczyszczone, powrócą ich żywe kolory i nawet dzieci będą mogły bawić się na nich bez obaw. Nam pozostaną dwa tygodnie do świąt, ale nie będziemy nadmiernie zmęczeni. 14 dni do świąt Pora na świąteczne zakupy. Zaczynamy od produktów, które się nie psują. Na dzień, dwa przed Wielkanocą kupujemy tylko to, co musi być świeże, a więc białą kiełbasę, wędliny, mięso i ryby. Dwa tygodnie przed świętami to też idealny moment, by udekorować posprzątane już mieszkanie. Powinny zatem pojawić się kolorowe palmy, świeże bazie, kwitnąca forsycja oraz inne wielkanocne dekoracje. To również dobry czas, by pójść do kosmetyczki, do fryzjera oraz przygotować sobie świąteczny strój. 7 dni do świąt Wielki Tydzień to czas, który powinniśmy przeznaczyć na przygotowywanie świątecznych potraw. Trzeba pamiętać, że chociażby mazurki muszą być gotowe na 5-6 dni przed świętami, bo wówczas będą smakowały najlepiej. W Wielką Sobotę pozostanie tylko przygotowanie świątecznego koszyczka i tradycyjne poświęcenie pokarmów w kościele. Wesołego Alleluja. Ruchomą datę obchodzenia Wielkanocy wyznaczono tak naprawdę w 325 roku na Soborze Nicejskim, gdzie ustalono, że będzie to pierwsza niedziela po pierwszej wiosennej pełni księżyca. Wybór akurat tej, a nie innej pory roku na celebrowanie Wielkanocy nie jest przypadkowy – wiosenne budzenie się przyrody do życia, odradzanie zieleni i powrót słońca idealnie wręcz oddają charakter tych świąt. Skąd wzięła się sama nazwa Wielkanocy i o towarzyszących jej zwyczajach w Polsce i na świecie napisałam już na moim blogu w jednym z ostatnim wpisów. Święta Wielkanocne są obchodzone są w Polsce wyjątkowo uroczyście i związane są z wieloma obrzędami, ludowymi tradycjami i lokalnymi zwyczajami. Oczywiście najbardziej znane i popularyzowane jest zdobienie pisanek, święcenie pokarmów, wspólne, rodzinne śniadanie podczas którego dzielimy się jajkiem, i później - celebracja Świąt uroczystym obiadem w gronie rodzinnym. Istnieje też wiele lokalnych tradycji takich jak Emaus czy topienie Judasza, o których napisałam we wspomnianym już wyżej poście na moim blogu. Napisałam tam też o zwyczajach zagranicznych, które gdzieniegdzie spotykają się z naszymi, polskimi, a gdzie indziej całkowicie od nich odbiegają. Wszystkie tradycje jednak mają jeden wspólny symbol i jest nim... jajko. :) Od tysiącleci uważane za symbol życia, płodności, odrodzenia i zmartwychwstania, w mitologii często pojawiało się jako zalążek wszechświata, źródło i początek wszystkiego. Ponoć jajko posiada niezwykłą moc, która obdarza płodnością, odmładza, przynosi plony i urodzaj oraz chroni przed złem. Dlatego właśnie Wielkanoc powinniśmy traktować symbolicznie i wewnętrznie się do niej przygotować, nie dając zapędzić się w pętlę zmęczenia czy wypalenia. Jakie są moje sposoby na ułożenie planu organizacji tych świąt by były rodzinne, smaczne, szczęśliwe, radosne i wyjątkowe? Po pierwsze: nie przesadzaj ze sprzątaniem :) Pierwsze, wiosenne porządki robię w okolicach pierwszego dnia wiosny. Wszystkie prace tak rozkładam, aby nie kumulowały się tuż przed samymi świętami. W Wielką Środę przygotowuję dom do Świąt. Jeśli do tej pory nie zrobiłaś gruntownych porządków, to staraj się tym nie zamartwiać - święta i tak się „odbędą” niezależnie od tego, czy masz świeżo umyte okna czy nie. Właśnie na nowo powróciła zima, więc gruntowne, wiosenne porządki oczyszczające przestrzeń po niej możesz zrobić po Wielkanocy - jako rytuał oczyszczenia, odrodzenia i nowego, wiosennego życia. Zrobisz miejsce na to co nowe, jasne i czyste. Ale warto jest zrobić to z rozwagą, aby usunąć wszystko to, czego w nowym życiu już nie potrzebujemy. :) Teraz nastał czas na udekorowania domu. O tej porze roku wyjątkowo cenię zrobione szydełkiem przez moją Mamę koronkowe serwetki – na stół i do koszyczka. Poza bielą, najważniejsze wielkanocne kolory to żółć oraz zieleń. Kupuję tulipany i żonkile. Uwielbiam bukszpan (wiecznie zielony symbol wiecznego życia), którym dekoruję cały dom. Dowiedziałam się, że kiedyś wykonywano z niego girlandy oraz duże, plecione wieńce umieszczane nad drzwiami wejściowymi lub nad stołem, na którym spożywano wielkanocne śniadanie. W Wielki Piątek robię ostatnie porządki i przygotowuję moje „Drzewko Szczęścia”, o którym więcej napisałam w tym wpisie na moim blogu. To mój obowiązkowy rytuał, dzięki któremu oczyszczam umysł, projektuję sobie dobrą przyszłość i koncentruję się na tym co naprawdę ważne. Dzięki temu zyskuję pogodę ducha, wewnętrzną równowagę (bo to jest czas modlitwy i medytacji), a z takim nastawieniem przez całe Święta mam uśmiech na twarzy. :) Po drugie: zaplanuj menu i zakupy W Wielki Czwartek szczegółowo planuję menu. Liczę ile osób będzie na jakich posiłkach, uwzględniam co moi domownicy lubią jeść, a czego nie. Dla każdego musi się przecież znaleźć coś pysznego, ale nie mogę oszaleć z przepracowania, więc szukam czasem idealnych rozwiązań, a czasem kompromisów. Święta to nie tylko jedzenie i nie można o tym zapominać! Dlatego na spokojnie sporządzam listę potraw, które NAPRAWDĘ lubimy i zastanawiam się nad tym, co podam na śniadanie, obiad i kolację. Robię również listę ciast, przekąsek i napojów. Wolę to wszystko zaplanować wcześniej, żeby później już mieć wolną głowę i naprawdę świętować. :) Jeśli nie masz pomysłów na wielkanocne potrawy, oczywiście odsyłam Cię do mojego bloga, gdzie znajdziesz kilka świątecznych przepisów oraz do najnowszej „Urody Życia”, w której prowadzę autorską rubrykę zatytułowaną: „Smak życia według Agnieszki Maciąg”. W ostatnim numerze dzielę się pomysłami na wiele świątecznych (i nie tylko!) potraw. Wszystkie zaplanowane potrawy rozpisuję na składniki, uważnie przewiduję ich ilość. W Wielki Piątek robimy duże zakupy, ale zwykle już wcześniej mam w domu przygotowaną bazę, tzn. wszystko to, co nie musi być świeże: mąkę, mleko, bakalie, dodatki do ciast, drożdże, kasze, warzywa, mrożonki, wodę, jajka od szczęśliwych kur (o których pisałam tutaj). Zakupy owoców, świeżych ziół, ryb, mięsa, sera czy sałat zostawiam na piątkowy lub sobotni poranek. Część zakupów robię też wcześniej online. A przede wszystkim staram się nie zwariować – święta to tylko kilka dni, jeśli o czymś zapomnę lub czegoś nie zrobię, to świat się nie zawali! :) Po trzecie: zorganizuj pracę w kuchni Mając już listę potraw i ciast doskonale wiem, których wykonanie zajmuje najwięcej czasu, które muszą być zrobione tuż przez podaniem, a które można przygotować wcześniej. W Wielki Piątek wieczorem nastawiam zaczyn na moją 12 godzinną babkę drożdżową, a w Wielką Sobotę wcześnie rano ją piekę. Świeża, pachnąca mała babeczka znajdzie się w koszyczku ze święconką. W piątek w ciągu dnia piekę mazurki lub inne, trwałe ciasta. Jeśli w piątek wieczorem nie nastawię zaczynu na babkę (co czasem się zdarza), to w sobotę wcześnie rano piekę moją sprawdzoną babkę 3 godzinną. Nie zapominam o przygotowaniu mojej pysznej Paschy (przepis tutaj), która przed podaniem musi stać przez całą noc w lodówce - na Wielkanocne śniadanie będzie jak znalazł. :) Podczas przygotowywania wszystkich potraw zbieram obierki z cebuli, aby w sobotę rano ugotować jajka w „cebulniku”. Takie są nie tylko piękne, tradycyjne, ale również najzdrowsze, bo pozbawione chemii. Zawsze pamiętam, że nie muszę robić wszystkiego sama! Dlatego dzielę zadania między pozostałych domowników. Sprzątanie, zakupy, prace w kuchni – nie muszą być tylko na głowie kobiety. Ważne jest, by cała rodzina brała w tym czynny udział. Niezwykle ważne jest, by nasze dzieci już od najmłodszych lat towarzyszyły nam w tych przygotowaniach. Wspólne przygotowanie Świąt, ale również codzienności, to nie tylko nasza rodzinna tradycja, ale też duża radość, która nas łączy i jednoczy. Oczywiście, że dzieci marudzą, zwłaszcza w wieku dojrzewania, ale nie należy rezygnować z wyznaczania im zadań. Dzięki nim czują się ważni, pełnowartościowi, potrzebni, a z czasem również bardzo samodzielni. To najcenniejsze co możemy im dać! Będąc razem tworzymy cudowne, niezapomniane, pachnące domem wspomnienia. :) Po czwarte: kultywuj tradycję – polską, regionalną lub ...swoją :) W moim domu sobotni poranek to czas zdobienia pisanek i wspólnego przygotowywania koszyczka. Zajmuje nam to kilka godzin, w tym czasie piecze się drożdżowa babka, a jej zapach wypełnia cały dom. Celebrujemy ten moment by finalnie uczcić go wspólnym wyjściem do kościoła. W sobotę święcenie koszyczków odbywa się z reguły do późnego popołudnia, więc nie biegniemy jako pierwsi już rano, by szybko „załatwić” sprawę. Święcenie pokarmów to gest symboliczny, czas na chwilę zadumy i wdzięczności. Warto zrobić to świadomie i dać sobie na to czas. Wielkanoc to czas radości, odrodzenia, nowego życia – nie zacznij go w pośpiechu! Po piąte: znajdź czas dla siebie Może to banalne, a nawet trochę zuchwałe, ale postaraj się w ciągu tych kilku dni przygotowań do świąt nie zapominać o sobie. Znajdź chociaż chwilę czasu dla siebie. Święta to czas refleksji. Idź choćby na krótki spacer. Wieczorem zrób kąpiel z pachnącym peelingiem, maseczkę na włosy, czy seans aromaterapeutyczny. Bądź dobra dla siebie. :) Zrelaksowana, zadbana, z lekkim makijażem sama będziesz czuła się świetnie i będziesz miała zdecydowanie więcej energii. Pozwól więc domownikom przejąć na chwilę pałeczkę w kuchni choćby po to, by właśnie wytuszować rzęsy. Wiadomo, że nie zrobią wszystkiego tak doskonale jak Ty, ale taka jest właśnie idea tych Świąt – nie mają być doskonałe, ale mają być rodzinne, wasze, wyjątkowe i radosne. Spokojne i pełne miłości. I tego właśnie z całego serca Wam życzę! :) Agnieszka Wielkanoc z Helenką, fot. Robert Wolański dla magazynu "Uroda Życia" fot. Materiały prasowe Duży supermarket czy lokalny sklep? Gdzie zrobić zakupy na święta wielkanocne Zakupy w supermarketach i hipermarketach Tego rodzaju sklepy są największe pod względem powierzchni (supermarkety to sklepy do 2500 m2, hipermarkety przekraczają tę powierzchnię), co nie zawsze jest ich zaletą, ponieważ zakupy trwają w nich najdłużej. Mają rozbudowany asortyment, ale często, aby skompletować listę potrzebnych produktów, trzeba przejść wiele alejek. Cechą odróżniającą je od dyskontów jest ułożenie asortymentu na półkach. Wadą sklepów o dużej powierzchni jest pobudzanie klientów do robienia zakupów impulsywnych, czyli pod wpływem chwili, reklamy lub promocji. Może się okazać, że wyjdziemy z nich z dużo większym koszykiem, niż zakładaliśmy. Często też produkty są tak ułożone, że dużo chętniej kupować będziemy większe ilości, a zapachy dochodzące z piekarni pobudzą nasz apetyt. Zakupy w dużych sklepach najlepiej wcześniej zaplanować i zrobić dokładną listę. Aby kontrolować rachunek, można też wziąć ze sobą kalkulator i na bieżąco podliczać koszt. Warto też nie wybierać się do supermarketów w godzinach szczytu, czyli w soboty i dni powszednie po godzinie 16. Lepiej też unikać dni bezpośrednio przed świętami, kiedy kolejki do kasy są o wiele dłuższe. Przed pójściem do sklepu najlepiej też zjeść posiłek, aby głód nie zdecydował, co znajdzie się w naszym koszyku. O wiele chętniej kupimy wtedy wszelkiego rodzaju niezdrowe przekąski i słodycze, które wcale nie są nam potrzebne. Zakupy świąteczne w dyskontach Sklepy o zdecydowanie mniejszej powierzchni i zupełnie innej polityce prezentowania asortymentu. Aby jak najbardziej zminimalizować koszty, często wystawiają produkty w opakowaniach zbiorczych. Są mniej uporządkowane od supermarketów i hipermarketów. Mają także ograniczoną ilość produktów. Skupiają się często na markach własnych, produktach tematycznych (np. raz w miesiącu można kupić w nich przekąski z różnych stron świata), pomijając niekiedy topowe marki. Wybierać można tylko z kilku rodzajów danego typu produktu. Oferta często nie jest powtarzalna, ale uzależniona od promocji. Aby przed Wielkanocą kupić wszystko, co potrzebne do zaplanowanego menu, warto przed pójściem do dyskontu przejrzeć gazetki reklamowe i sprawdzić, czy nasze ulubione produkty są aktualnie dostępne. Minusem dyskontów jest brak możliwości kupna świeżych produktów z lady na wagę. Mięso, wędliny i ryby można dostać tylko wcześniej zapakowane, często jednego lub dwóch producentów. Może się też okazać, że nie znajdziemy tego, po co przyszliśmy, ponieważ oferta ograniczona jest tylko do tego, co aktualnie jest poszukiwane przez większość klientów lub tanie. Podczas zakupów w dyskontach warto sprawdzać składy, datę przydatności do spożycia i termin ważności. Często niska cena nie idzie w parze z jakością. Może się też okazać, że dany produkt trzeba będzie szybko zjeść, zanim straci swoje walory lub się popsuje. Zakupy świąteczne w delikatesach Ich nazwa kojarzy się z czymś luksusowym, wyższej jakości. Zazwyczaj tego typu sklepy np. Delikatesy Centrum oferują podstawowe produkty oraz te z wyższej półki lub międzynarodowe. To tutaj powinniśmy szukać oryginalnych towarów z Azji, Indii czy Włoch, ale też swojskich wędlin lub przetworów od mniejszych producentów. Nie oznacza to jednak, że wszystkie produkty są drogie i wykwintne. Z powodzeniem można tutaj zrobić także codzienne zakupy, choć wybór będzie zazwyczaj nieco okrojony w porównaniu do hipermarketów (ale nie tak bardzo jak w dyskontach). Powierzchnia dyskontów może być różna, choć raczej nie zdarzają się sklepy porównywalne do hipermarketów. Towary ułożone są tematycznie na półkach. Często jest tutaj też mniej reklam i krzykliwych plakatów z promocjami, dzięki czemu zakupy możemy zrobić w bardziej przemyślany, mniej impulsywny sposób. Zaletą sklepów takich jak Delikatesy Centrum, która odróżnia je od dyskontów, jest możliwość zakupu świeżych produktów na wagę z lady. Asortyment jest szeroki, dodatkowo wzbogacony o produkty najwyższej jakości, oryginalne, nietuzinkowe lub od małych producentów. Dzięki temu można poprosić o dokładnie taką gramaturę, jaka potrzebna jest do przepisu, wybrać idealny kawałek mięsa lub wędliny, a następnie poprosić o pokrojenie (w plasterki, na kotlety, na gulasz, dodatkowe rozbicie mięsa lub oczyszczenie go z elementów niepotrzebnych, np. w przypadku schabu). Delikatesy Centrum to dobre miejsce do zrobienia zakupów na szczególne okazje, ponieważ do produktów podstawowych można dobrać coś wyjątkowego, podkreślającego podniosłą atmosferę lub pięknie prezentującego się na półmisku dla zaproszonych gości i rodziny. Minusem są nieco wyższe ceny, ale są one współmierne do jakości oferowanego asortymentu. Promocje na święta wielkanocne – jak najlepiej je wykorzystać? Przed świętami wiele sklepów kusi reklamami telewizyjnymi, gazetkami promocyjnymi i bilbordami ze specjalną ofertą. Zazwyczaj promowane są produkty typowe, często wybierane np. na obiad wielkanocny lub odświętną kolację. Czy warto z nich korzystać? A może opłaca się część produktów kupować w jednej sieci, a część w innej? Robiąc zakupy regularnie, mniej więcej orientujemy się w cenach podstawowych produktów spożywczych oraz zmianach, jakie mogą zachodzić, np. wraz z rozpoczęciem nowej pory roku. Jeśli tak nie jest, warto na kilka tygodni przed dużymi zakupami świątecznymi przyjrzeć się, ile kosztują interesujące nas pozycje z oferty. Może się okazać, że ogromne obniżki reklamowane w okresie przedświątecznym nie są tak atrakcyjne, kiedy porównamy je ze stałymi cenami. Dzięki takiej świadomości nie będziemy robić zakupów impulsywnie i pod wpływem głośnych akcji reklamowych. Podróżowanie od sklepu do sklepu w pogoni za najlepszymi ofertami na produkty spożywcze najczęściej się nie opłaca. Do kosztów należy doliczyć dodatkowo benzynę lub bilety oraz – tak cenny przed świętami – czas. Takie poszukiwanie najtańszych produktów może być opłacalne jedynie przy dużych ilościach produktów i w sytuacji, kiedy sklepy nie są od siebie zbytnio oddalone. Gdzie i jak kupować mięso i wędliny na Wielkanoc? Miękka, soczysta pieczeń, elegancko wyglądające, swojskie wędliny lub delikatne i świeże ryby to często kulinarni główni bohaterowie świąt Wielkanocnych. Aby potrawy się udały, produkty te powinny być najlepszej jakości, dlatego właśnie na nie powinniśmy zwrócić szczególną uwagę podczas zakupów. Warto wybrać się do sklepu, w którym dostępna jest lada, a mięso, ryby, wędliny i sery można kupić na wagę. Może się wydawać, ze w ten sposób będziemy mieli ograniczone pole wyboru, ponieważ produkty podaje ekspedient. Okazuje się jednak, że tylko tak możemy kupić odpowiednią gramaturę (a nie z góry ustaloną po włożeniu mięsa lub ryby na tacki) lub ilość sztuk. Pracownik sklepu jest również po to, aby doradzić nam to, co najlepsze. Dodatkowo przy ladzie można skorzystać ze specjalnych usług. Przykładowo w Delikatesach Centrum mięso sprzedawane jest w całości, krojone na kotlety i dodatkowo rozbijane (w przypadku schabu również oczyszczone z niepotrzebnych dodatków, aby zachować idealny kształt i strukturę) lub posiekane w kostkę na gulasz. Ryby można kupić już oczyszczone, a wędliny w odpowiedniej wielkości kawałku lub plastrach. Warto pamiętać, że mamy prawo zapytać ekspedienta o skład wybranego produktu. Na naszą prośbę przedstawi on skład procentowy, przedstawi informacje o dacie przydatności do spożycia. Na to wszystko powinniśmy również zwrócić uwagę podczas kupowania produktów ułożonych na tackach. Zwłaszcza w przypadku wędlin liczy się skład procentowy oraz to, ile kilogramów np. szynki zostało wyprodukowane ze 100 g mięsa. Lepiej unikać pięknie wyglądających, różowych wędlin z długim składem, które często zawierają niepotrzebne dodatki. Zwróćmy także uwagę na zapis „produkt wysokowydajny”. Oznacza on niższą jakość oraz obecność dużej ilości substancji wzmacniających smak lub powiększających wagę. Materiał powstał z udziałem Delikatesów Centrum