Interpretacja piosenki. "Złote Tarasy" to wydany 8 kwietnia 2022 roku singiel rapera Mr. Polska. Jest to samodzielne wydawnictwo cyfrowe i prawdopodobnie nie będzie częścią większego projektu. Za produkcję utworu odpowiedzialny jest Abel De Jong. Ponadto w piosence wykorzystane zostały sample przeboju Ascetoholix, zatytułowanego "Suczki." Mam dla ciebie tylko szczęście. Na imię ma właśnie tak, jak ja. Spójrz, jak płoną nasze serca. To miłość w nich rozpala szczęścia żar (2 x) Nieważne, jak szybko ucieka nam czas. Nie ważne są pochmurne dni. Pamiętasz, jak czule mówiłaś, że ja. Robi się niebezpiecznie, na co drugim zakręcie. Jakoś będzie, za parę lat. Spotkajmy się na mieście, jeśli będziesz chciał. Tak serio, to czuję to samo, co Ty. Ale nie chcę się przyznać, bo mam za mało sił. [Przejście: Magda Bereda] Tak serio, to nie wiem, gdzie miałabym być. Charlie i Lola - Ja to mam szczęście. Bajki Po Polsku Dla Dzieci. 24:23. Ja to mam szczescie 20. Miasto. Trending Diana, Princess of Wales. Trending. A ja służyć nie mam ochoty. Warchołowi nikt nie da rady! Lubię tany, pełne dzbany. Sute stoły i tapczany. Płeć nadobną - niesurową. I od święta - Boże Słowo. Lecz ni ksiądz, ni okowita. Piekłem straszy, niebem nęci. Dodaj go jako pierwszy! Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Plik Ja to mam szczescie 34.mp4 na koncie użytkownika ewciaceg • folder ja to mam szczęście • Data dodania: 9 gru 2021. ★ 10 000 polubień filmu oznacza, że OD RAZU wrzucam kolejny odcinek! https://www.youtube.com/watch?v=NGb6r090DCo★ Podobał się film? Subskrybuj, dostaniesz Sprawdź o czym jest tekst piosenki Mamma Mia nagranej przez ABBA. Na Groove.pl znajdziesz najdokładniejsze tekstowo tłumaczenia piosenek w polskim Internecie. Wyróżniamy się unikalnymi interpretacjami tekstów, które pozwolą Ci na dokładne zrozumienie przekazu Twoich ulubionych piosenek. 322 views, 3 likes, 1 loves, 0 comments, 2 shares, Facebook Watch Videos from Pedagog w LO im. K. Wielkiego w Kole: Apel niepodległościowy w LO Koło. - Kto jest szczęściarzem z piosenki „Ja to mam Nie chce jechać na wycieczkę z Zosią. Ucieka się do podstępu. DOŁĄCZ DO NAS:http://www.youtube.com/subscription_center?add_user=serialeTVPPOLECAMY:Co nowego? lrJtSkJ. Tekst piosenki: Było ciemno Więc niewiele co widziałem I pamiętam też niewiele Było ciemno Wiem, że z pochyloną głowa stałem, tak jak stoi się w kościele A wiec stałem, nie widziałem, było ciemno, lecz słyszałem wciąż Ten glos… „Podejdź bliżej”, więc podszedłem jak skruszony obywatel do przedstawiciela władzy „Podejdź bliżej”, Już wiedziałem, że ucieczka błyskawiczna tu niczemu nie zaradzi Wiec podszedłem, posłuchałem Było ciemno, lecz słyszałem wciąż Ten głos, ten głos, ten głos! To nie wróg był, bo glos cichy i subtelny, ale polski i nieskazitelny To nie wróg był, ten by zaraz, mnie zapytał czy mój światopogląd celny Wiec to nie był wróg na pewno, bo nad głowa, tuż nade mną, wciąż słyszałem ten głos,ten głos, ten głos… „Ty, to masz szczęście, że w tym momencie, żyć Ci przyszło, w kraju nad Wisłą… Ty, to masz szczęście… Twój kraj szczęśliwy, piękny, prawdziwy, Ludzie uczynni, w sercach niewinni… Twój kraj szczęśliwy…” Było ciemno, więc nie mogłem stwierdzić, komu pomyliły się epoki lub stulecia, Było ciemno, może to Mickiewicz jaki, bo tak zgrabnie romantyczna wiarę krzesał, Chyba niezorientowany, bo w tym kraju, tak kochanym, dawno nie był już widziany Może Norwid, bo cos plótł, że łza gdzieś znad planety spada i groby przecieka, Ale skąd by, skąd by wiedział, że na jego słowa ktoś tu jeszcze może czekać Teraz w modzie nie Norwidy, filozofów okryj winy. Więc czyj ten głos, ten głos, ten głos! Było ciemno i sam nie wiem jak do domu wprost doszedłem i do siebie Było ciemno, a ja czułem się jak w niebie, lecz dlaczego nie wiem, nie wiem Z pochylona głową stałem Wierzcie, ja nie zwariowałem, Lecz jak dziecko powtarzałem ten głos, ten głos, ten głos Ja to mam szczęście, że w tym momencie żyć mi przyszło, w kraju nad Wisłą… Ja, to mam szczęście… Mój kraj szczęśliwy, piękny, prawdziwy, Ludzie uczynni, w sercach niewinni… Mój kraj szczęśliwy Ja, to mam szczęście… że w tym momencie żyć mi przyszło w kraju nad Wisłą… Ja, to mam szczęście… Ja, to mam szczęście… że w tym momencie żyć mi przyszło, w kraju nad Wisłą Ja, to mam szczęście… Tłumaczenie: It was dark So what I've seen very little I remember too much It was dark I know that I stood with bowed head, as standing in the church So I've not seen, it was dark, but still heard This voice ... "Come closer" So I went as a representative of the penitent citizen power "Come closer" I knew that nothing here to escape an instant remedy is not So I went, I listened It was dark, but still heard That voice, that voice, that voice! It was not an enemy, because the voice of a silent and subtle, but the Polish and immaculate It was not an enemy, this would at once asked me whether my belief Customs So it was not an enemy for sure because of the head, just above me, still I heard that voice, that voice, that voice ... "You, you are lucky, that at this point, You came to live in a country on the Vistula ... You, you are lucky ... Your country is happy, beautiful, true, People daring, in the hearts of the innocent ... Your country is lucky ... " It was dark so I could not say who went wrong era or a century, It was dark, it may Mickiewicz what, because so deftly romantic faith chairs, Unoriented guess, because in this country, so loved, long ago was no longer seen Maybe Norwid, because something she wove that tear falls somewhere above the planet, and the graves of leaks, But how to, how could he knew that his words could have someone here waiting Now the fashion is not shelleying, philosophers, seal up the guilt. So whose that voice, that voice, that voice! It was dark and I do not know how I came straight home and to each other It was dark and I felt like in heaven, but I do not know why, I do not know I stood with bowed head Believe me, I'm not mad, But as the child repeated the voice, that voice, that voice I have it lucky that at this point I came to live in a country on the Vistula ... I do, then I am lucky ... My country is happy, beautiful, true, People daring, in the hearts of the innocent ... My country is happy I do, then I am lucky ... that at this point I came to live in a country on the Vistula ... I do, then I am lucky ... I do, then I am lucky ... that at this point I came to live in a country on the Vistula I do, then I am lucky ... [Verse 1: Pezet] A co jeśli nie ma miłości Jeśli wszystko to chemia i psychologia Kupujemy wrażenia, emocje Kupujemy je jak przedmioty Całe życie szukam wolności Jeśli wszystko to ściema i Boga nie ma To nic nie szkodzi, że w nocy Zmieniam swój punkt widzenia po koce I nie ma znaczenia co potem Ziemia i tak robi obroty Ja wstaję z kacem jak dzień po nocy I nic nie tracę, kupię krem pod oczy To czy stoczę się czy To czy się dobrze potoczy czy skończy się Zależy wyłącznie ode mnie, bo przecież Nie ma złych mocy, nie ma ich we mnie Tylko czemu o trzeciej w nocy Pijany jadę taksówką gdzieś Patrze w nieznane oczy zmieszane Jak cola z wódką, z wódką śledź I kiedy nad ranem płacę za taniec Prawie na pewno wiem o tym Zdecydowanie sprzedałem się tanio Zbyt tanio, jakbym był ceną w promocji Jest tu ciemno i oczy mam całkiem przekrwione bardziej niż one Piją wódkę, palą papierosy, kandydują na kochankę lub żonę Mijam je nieznajome i wiem, że nie chcę ich wcale poznać bliżej Idę przez ulice zmęczone, a moi znajomi wciąż mi się dziwią Czego tak szukam tam i co naprawdę mógłbym tu znaleźć Mówię im - to nie tak, to nie tak, to nie tak, nie tak wcale Ja wciąż tyle pytań mam, choć czasem nic mnie nie dziwi I wiem, że nie znajdę tam recepty jak być naprawdę szczęśliwym [Hook: Killa Kela] Day after day got me wondering why So many questions But there is one thing that I know We ain't never alone Gonna run and a run and a run till we fall We could be strangers living different lives Wandering aimless And paying the price but I know We can get through it all Cuz we'll run and a run and a run till we fall [Verse 2: Pezet] A co jeśli nie ma przyjaźni I wszystko co ważne działa doraźnie Ziom zastanów się nad tym poważnie Ile razy straciłeś coś Ile razy wierzyłeś, że coś już znalazłeś Powiedz mi kiedy znów to odnajdziesz Powiedz mi, gdzie jest ktoś kto naprawdę Chciałby tak żyć, być ze mną na zawsze I tylko nie mów mi znów Że trzeba być twardym i trzeba coś zagrać Nie chcę w życiu grać cudzych ról To nie jest nic warte, to by była nieprawda I chociaż ból wypełnia na full mnie A to w co wierzę jest durne I niemodnie jest dzisiaj tak czuć Niewygodnie jest słyszeć, gdy ktoś mówi prawdę Znów myślę o tym co było Myślę ile czasu to zajmie Nim poczuję się dobrze na chwilę Jak długo to potrwa, chcę wiedzieć ile Może sobie zapalmy, choć podobno palenie zabija Pogadajmy o swoich byłych, kurwa mać ile to już ich było Jedna miała fajne to, druga tamto, ale czy o to chodziło? Wiem, że wiesz o czym mówię, gdy mówię Że chciałbym spędzić wakacje z rodziną Może chodźmy na stację po piwo Albo pójdźmy gdziekolwiek, wyjedźmy Może tu już się wszystko skończyło i znamy tu już wszystkie kobiety Nie wiem już czym jest miłość, wypijmy zdrowie panowie Za te chwile, które przeminą, za te rzeczy, które coś w nas zabiło I chyba przez chwilę jest nam z tym dobrze choć czasem nic nas nie dziwi Wypijmy zdrowie, choć nie znajdziemy tu recepty jak być szczęśliwym [Hook] Dziękujemy za wysłanie interpretacji Nasi najlepsi redaktorzy przejrzą jej treść, gdy tylko będzie to możliwe. Status swojej interpretacji możesz obserwować na stronie swojego profilu. Dodaj interpretację Jeśli wiesz o czym śpiewa wykonawca, potrafisz czytać "między wierszami" i znasz historię tego utworu, możesz dodać interpretację tekstu. Po sprawdzeniu przez naszych redaktorów, dodamy ją jako oficjalną interpretację utworu! Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść interpretacji musi być wypełniona. „Szczęście” to numer o tym, jak niewiele trzeba zakochanym, gdy mają siebie nawzajem. Domagała śpiewa tutaj o prostych przyjemnościach, które całkowicie wystarczą do tego, by odnaleźć radość w życiu, kiedy mamy z kim je dzielić. Może i żyjemy w czasach, w których wmawia nam się, że do szczęścia potrzebujemy pieniędzy, luksusów czy statusu, ale w rzeczywistości nic z tego nie jest nam potrzebne, kiedy mamy w życiu najważniejszą z wartości – miłość. Mając u swojego boku kogoś, kogo kochamy już samym swoim towarzystwem możemy nasycić się szczęściem znacznie bardziej, niż jakimikolwiek innymi przyjemnościami. Tak jak śpiewa tutaj wokalista, starczy nam wspólnie spędzany czas, nieważne na jak błahych czynnościach, byśmy poczuli radość niemożliwą do osiągnięcia za pomocą czegokolwiek innego. Warto o tym pamiętać w świecie, w którym coraz większą uwagę poświęca się dobrom materialnym, zamiast relacjom międzyludzkim. Żaden przedmiot nie jest w stanie zastąpić nam ciepła drugiego człowieka i Paweł zdaje się doskonale to rozumieć, śpiewając tutaj o tym, co tak naprawdę jest ważne w życiu. Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść poprawki musi być wypełniona. Dziękujemy za wysłanie poprawki. tekst interpretacja Chwyty gitarowe 1. Chorałem dzwonków dzień rozkwita, a d Jeszcze od rosy rzęsy mokre, a d we mgle turkoce ciężka bryka a d Słońce wyrusza na włóczęgę E Drogą pylistą, drogą polną Jak kolorowa panny krajka Lato się toczy ku stodołom Będzie tańczyć walca A ja mam swą gitarę d G Spodnie wytarte i buty stare C a Wiatry niosą mnie d E a 2. Zmoknięte świerszcze stroją skrzypce Żuraw się wsparł o cembrowinę Wile nanosi wody jeszcze Wielu się ludzi z niej napije Drogą pylistą, drogą polną Jak kolorowa panny krajka Słońce się wznosi nad stodołą Będzie tańczyć walca Ref: A ja mam swą gitarę Spodnie wytarte i buty stare Wiatry niosą mnie Chorał to śpiew kościelny oparty na motywach religijnych, podniosły i poważny. Wiersz rozpoczyna metafora ukazująca melodię dzwonków, kwiatków na łące lub wodzie i obraz rosy opadłej na rzęsy. Pojęcia „dzwonki” i „rzęsy” są wieloznaczne. Rzęsy bowiem mogą oznaczać rośliny wodne, ale też mogą oznaczać ludzkie rzęsy. Z kolei dzwonki to aluzja do kwiatów lub dźwięków dzwonów, dzwonków do drzwi itp. Generalnie wstaje dzień, spersonifikowane słońce wyrusza na włóczęgę i zaczyna się coś nowego. Mamy tu optymistyczny obraz budzącej się do życia przyrody. Polna droga Refren. Druga i trzecia strofa powtarzają się, są więc refrenem tego dzieła. Zakurzona polna droga jest porównana do „krajki” – kolorowej wstążki (był to kiedyś element ubioru ludowego, w II połowie XX wieku tak nazywano krawat harcerski). „Lato do stodół toczy się” to metafora żniw, kiedy to całe plony wozami rolnicy, chłopi, wożą do stodół, aby tam młócić i składować na zimę wszelkie dobra. W trzeciej strofie ujawnia się podmiot liryczny, który śpiewa o swojej gitarze, wytartych spodniach i butach. Wiatry niosą go na skrzydłach. Gitara, wytarte spodnie i buty, wiatr to symbole wędrówki. Najwyraźniej podmiot jest wędrowcem, zwiedza świat w poszukiwaniu swego szczęścia – prawdopodobnie ten styl życia odpowiada mu. Cieszy się z faktu obcowania z przyrodą i z tego, co widzi: piękny świat. Zachwyca się nim. Świerszcz W strofie oznaczonej numerem 2 widzimy zmoknięte świerszcze (koniki polne) strojące skrzypce. To symbol muzyki, odgłosów przyrody, charakterystycznego śpiewu świerszczy. Podmiot zwraca uwagę na żurawia, dźwig przy studni i jego użyteczność. Cembrowina to betonowy krąg studni, na nim wsparł się spersonifikowany żuraw. Dzięki niemu wielu ludzi pije i będzie pić wodę. Refren. Życie i świat są piękne, ale czy ktoś to dostrzega? Do przemyślenia Jest to przepiękna polska piosenka („A ja mam swą gitarę” lub „Krajka”), hymn na temat piękna przyrody odkrywanego podczas letniej wędrówki przez wrażliwego człowieka, przez poetę. Gitara w wierszu może mieć również znaczenie przenośne, mianowicie może być starożytną lirą, cytrą – symbolem poezji. Poeta w wytartym ubraniu i zdartych od wędrówki butach przemierza świat, aby zapisywać i „śpiewać” o jego pięknie. Śpiewanie może również oznaczać pisanie wierszy i takich właśnie piosenek. Wiersz jest zbudowany z dwóch części, sześciu strof. W każdej części jest strofa i dwie strofy refrenu, trzy strofy. Zostały napisane 9-zgłoskowcem, w refrenie trzy wersy 9- a ostatni 6-zgłoskowcem oraz 7-, 10- i 5-zgłoskowcem. Nie ma tutaj rymów. Mimo piękna świata, jaki roztacza się przed oczami podmiotu lirycznego, piosenka zawiera nutkę nostalgii. Da się wyczuć, szczególnie podczas śpiewania, słuchania, iż w piosence jest obecne poczucie samotności w świecie przyrody. „A ja mam…” to zwrot charakterystyczny w zdaniach wypowiadanych z żalem lub wyrażających pewną przekorę: inni mają więcej, a ja mam gitarę, wytarte spodnie itd. Człowiek w swoim życiu poszukuje bliskości z innymi, dąży też do majątku. Podmiot tej piosenki odrzuca taki model życia lub zapomina o nim podczas wędrówki. Motyw wędrówki to zwykle metafora ludzkiego życia. Jakby podmiot chciał powiedzieć, iż nie są mu potrzebne dobra materialne, ale potrafi cieszyć się z tego, co ma, że żyje i może oglądać piękny świat. To bardzo romantyczne… Nawigacja wpisu