ROZPORZĄDZENIE KRAJOWEJ RADY RADIOFONII I TELEWIZJI. z dnia 17 maja 2022 r. w sprawie niższego udziału lub zwolnienia z obowiązku zapewniania audycji z udogodnieniami dla osób z niepełnosprawnościami w katalogach audiowizualnych usług medialnych na żądanie "W związku z zarzutami, które w publikacjach prasowych postawił mi dr hab. Tadeusz Kowalski, Członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, a dotyczącymi mojej rzekomo samowolnej decyzji o Krzysztof Luft, Iwona Śledzińska-Katarasińska i Janusz Daszczyński z rady programowej TVP złożyli skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji na TVP Info za paski podczas relacji z prounijnych manifestacji w całym kraju z 10 października. Są to przypadki, które zostały poddane kontroli Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, ponieważ to organ regulacyjny w świetle ustawy o radiofonii i telewizji jest uprawniony do egzekwowania ustawowych unormowań i pociągania nadawców do odpowiedzialności. Pokazana też została aktywność Rady dotycząca tworzenia Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Maciej Świrski wszczął postępowanie w sprawie wywiadów Moniki Olejnik w TVN 24 z Agnieszką Holland i prof. Barbarą Engelking. J ak Chorujący na raka i bezrobotny obywatel przez 6 lat nie był w stanie płacić abonamentu rtv Wystąpił do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o umorzenie zaległości, a do urzędu skarbowego - o wstrzymanie windykacji do czasu rozstrzygnięcia Rady Egzekucja długu ruszyła jednak w tym samym miesiącu, w którym prosił o jej odroczenie – i już po wszczęciu postępowania w KRRiT Rada (Historia Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, brak roku), ale ju¿ 1 marca tego roku (Mielczarek, 1997, s. 81) Marek Markiewicz bêd¹cy „jednym z twórców ustawy, do-œwiadczonym dziennikarzem telewizyjnym i dzia³aczem «Solidarnoœci», w roku 1991 wiceprezesem Radiokomitetu odpowiedzialnym za telewizjê, a jednoczeœnie pos³em na Wysokość opłat jest ustalana przez KRRiTV. Opłaty za 2021 rok zostały wprowadzone Rozporządzeniem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z dnia 23 lipca 2020r. w sprawie wysokości opłat abonamentowych za używanie odbiorników radiofonicznych i telewizyjnych oraz zniżek za ich uiszczanie z góry za okres dłuższy niż jeden miesiąc w W rozporządzeniu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z dnia 27 kwietnia 2011 r. w sprawie szczegółowego sposobu i trybu prowadzenia rejestru programów telewizyjnych rozpowszechnianych wyłącznie w systemie teleinformatycznym i programów rozprowadzanych (Dz. U. poz. 603 oraz z 2018 r. poz. 2111) wprowadza się następujące zmiany: W piśmie do Witolda Kołodziejskiego, przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, RPO przypomniał, że w interesie publicznym, do którego chronienia w ramach w radiofonii i telewizji Rada została powołana, jest zapewnienie rzetelnej i bezstronnej informacji obywatelom. A86FR6M. Data utworzenia: 18 kwietnia 2019, 12:34. Do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wpłynęły trzy skargi na reality show „Big Brother”. Wszystkie zgłoszenia dotyczą odcinka z 31 marca emitowanego na żywo na antenie stacji TVN7. Karolina Czuczman z zespołu rzecznika prasowego KRRiT poinformowała, że zwrócono się do nadawcy z prośbą o przekazanie nagrania i stanowiska stacji. Agnieszka Woźniak- Starak Foto: Beata Zawadzka / East News Biuro prasowe KRRiT przekazało portalowi informacje, że otrzymali trzy skargi i wszystkie dotyczą odcinka „Big Brother Arena” emitowanego na żywo 31 marca. – Zwróciliśmy się do nadawcy o przekazanie nagrania i stanowisko – wyjaśnia portalowi Karolina Czuczman z zespołu rzecznika prasowego KRRiT. Nie podano jednak informacji, czego dokładnie dotyczyły skargi niezadowolonych widzów. Wiadomo natomiast, że tamtej niedzieli podczas „Big Brother Arena” program opuścił Tomasz Urban. Widzowie standardowo oglądali także nominacje, w których uczestnicy typowali po dwie osoby, które, według nich, powinny w następnym tygodniu opuścić dom Wielkiego Brata. Wśród osób nominowanych znalazła się Karolina Wnęk oraz Maciej Borowicz. Pod koniec programu ta informacja została przekazana uczestnikom „Big Brothera”. Karolina zareagowała wulgaryzmem, a Maciek niepohamowanym atakiem wściekłości. Jego agresja skupiła się głównie na Łukaszu. Awantura po nominacjach. Padły wulgaryzmy– Roz....e mu łeb, jak wyjdę z programu. Naprawdę jak go spotkam na jakimś finale, wy...ie mu w ryj – mówił Maciej.– Pomogę ci – wtórowała mu Karolina. Macieja dodatkowo zdenerwowała decyzja telewidzów odnośnie pozbycia się z programu jego kolegi Tomka Urbana. W rozmowie z Karoliną zapowiedział, że sam chce opuścić dom Wielkiego Brata, a produkcji reality show planuje urządzić piekło. Zobacz także – Dam w kość produkcji, że będzie miała mnie dość i będą chcieli mnie sami wyj..ać. Mogę gadać z Wielkim Bratem, że jak nie podoba ci się, to mnie wyrzuć. Po pięciu dniach będą mieli mnie dosyć – informował wyraźnie wzburzony. Za agresywne zachowanie Maciej został ukarany usunięciem z programu już na drugi dzień. "Big Brother": Maciek groził pobiciem, został wyrzucony z programu! W "Big Brother" przesadzili?! "Masakra, co zrobiliście Igorowi" /3 Agnieszka Woźniak- Starak i Karolina Wnęk East News Agnieszka Woźniak-Starak jest prowadzącą program na żywo "Big Brother Arena" /3 Uczestnicy "Big Brothera" Instagram Do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wpłynęły trzy skargi od niezadowolonych widzów /3 Agnieszka Woźniak- Starak Beata Zawadzka / East News Wszystkie zgłoszenia dotyczyły odcinka wyemitowanego na żywo 31 marca Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem: Celem spotkania było zaprezentowanie regulatorowi ukraińskiemu obszaru działalności KIM oraz omówienie zakresu współpracy pomiędzy instytucjami Omówiono projekt badań odbioru i konsumpcji mediów przez przebywających obecnie w Polsce obywateli Ukrainy. Wyniki tych badań docelowo bedą stanowić bogate źródło informacji o strukturze demograficznej Ukraińców w Polsce oraz danych z obszaru Media Marketing MIX. Spotkanie odbyło się 12 lipca 2022 r. w siedzibie KIM. Uczestniczyli w nim: Krajowa Rady Ukrainy Telewizji i Radia z Przewodniczącą Olchą Herasymiuk Mirosław Kalinowski, dyrektor KIM Jerzy Straszewski, prezes zarządu PIKE Włodzimierz Zieliński, prezes zarządu Fundacji PIKSEL Marcin Grabowski, Pełnomocnik Zarządu GPW ds. budowy platformy DAI Maja Kurzelewska, Dyrektor Dept. Badań i Analiz KIM W programie „Kwadrans polityczny” TVP1 prowadzący Marek Pyza przedstawił Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara jako „czasem broniącego esbeków”, a „czasem broniącego handlarzy roszczeń”. przypomina dorobek Marka Pyzy i składa skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji na jego nieetyczne zachowanie. Można dołączyć Do programu„Kwadrans polityczny” TVP1 4 października 2017 zaprosiła Adama Bodnara, Rzecznika Praw Obywatelskich. Bodnar mówił: „RPO reprezentuje osoby, które się do niego zwracają. Nie patrzy na wskaźniki polityczne. Nie jestem politykiem, ani nim nie zamierzam być. Moje działania nie mają charakteru politycznego” (cały program jest tutaj.) Prowadzący program Marek Pyza może uznał argumenty Bodnara za zbyt przekonujące, ponieważ na sam koniec programu jednoznacznie przedstawił swojego gościa: „ Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar…” – powiedział i po krótkiej pauzie dodał: „Czasem broniący esbeków”. Bodnar natychmiast odpowiedział, że broni osób objętych ustawą dekomunizacyjną (która — dodajmy — obejmuje nie tylko esbeków, ale np. technicznych pracowników MSW). „Czasem broniący handlarzy roszczeń” — dodał niezrażony Pyza. Pyzie chodziło o list Bodnara do wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego, przewodniczącego komisji reprywatyzacyjnej. Jaki zażądał odwołania Bodnara, a rzecznika zaczęły atakować ponownie media związane z PiS — np. Witold Gadowski z portalu nazwał RPO „rzecznikiem czyścicieli kamienic”. Kim właściwie jest Pyza? Pyza przed dobrą zmianą Był reporterem w TVP, kiedy kierował nimi Jacek Karnowski (2009-2010). Realizował wtedy najważniejsze polityczne materiały. Jako dziennikarz specjalizował się w sprawie katastrofy smoleńskiej. Napisał nawet o niej książkę — „Pogrzebana prawda. Zwierzenia rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej”. Był konsekwentnym rzecznikiem teorii o tym, że katastrofa nie była przypadkowa, a prawda o niej została ukryta. Pyza odszedł z TVP, kiedy usunięto z niej Karnowskiego. Pracował potem w „Uważam Rze” oraz „ (był jego redaktorem naczelnym). W kwietniu 2014 — kiedy ujawniono ekspertyzy dowodzące, że na pokładzie Tupolewa nie doszło do wybuchu — Pyza reagował emocjonalnie. Według uczestniczących w konferencji dziennikarzy „Wyborczej” wykrzykiwał, że prokuratura „robi sobie jaja”. We wrześniu 2015 roku napisał bardzo agresywny artykuł w portalu wPolityce o publicystce „Wyborczej”, Dominice Wielowieyskiej, który został zilustrowany rysunkiem Andrzeja Krauze „o tytuł zasłużonej kurtyzany dziennikarstwa”. Słowo „Kurtyzana” znalazło się także w tytule, chociaż później znikło (został tylko tytuł „Fabryka piany z Czerskiej zwiększa produkcję. Stachanowiec Wielowieyska przejmuje zmianę przy taśmociągu smoleńskim”). Wielowieyska zestawiła wówczas członków rodzin ofiar katastrofy w Smoleńsku na listach wyborczych PiS. W odpowiedzi Pyza pisał: „Nawet gdy Wasz biuletyn upadnie, gdy okaże się, że już nikt nie zechce marnować czasu na Wasze wypociny, pozostaniecie na eksponowanych miejscach w dziejach żurnalistyki. To wielka zasługa, bo to na Waszych przykładach kolejne pokolenia będą się uczyć, czego w dziennikarskiej służbie robić nie wolno, co jest z nią fundamentalnie sprzeczne”. Dodawał także: „A o Smoleńsk się nie martwcie, będzie wyjaśniony. Tak, po wyborach”. Pyza dobrej zmiany Po przejęciu mediów publicznych przez PiS Pyza trafił razem z ekipą Jacka Kurskiego do telewizji publicznej. W „Wiadomościach” TVP Pyza występował także jako komentator – np. zarzucając kłamstwo publicystce „The Washington Post” i żonie eksministra spraw zagranicznych Radka Sikorskiego Anne Applebaum w sprawie zamachu smoleńskiego. „idzie w swoich kłamstwach dalej niż Rosjanie” – mówił o Applebaum Pyza. W marcu 2016 roku, w czasie protestów KOD, Pyza w „Wiadomościach” przestrzegał, że „Celem opozycji może być wywołanie zamieszek na ulicy”. W czasie protestów opozycji w Sejmie i przed Sejmem w grudniu 2016 – doszło wówczas do kryzysu konstytucyjnego po przeniesieniu głosowań sejmu do Sali Kolumnowej przez PiS – Pyza komentował: „Anarchizacja Polski. Bandycka opozycja sieje wiatr – burza jest nieprzewidywalna”. 22 marca 2017 roku Pyza obraził na antenie — w tym samym programie „Kwadrans Polityczny” — wicemarszałek Sejmu Małgorzatę Kidawę-Błońską (PO). Podobnie jak w przypadku Bodnara, było to połączenie insynuacji i odległych skojarzeń. Pyza pytał najpierw Kidawę-Błońską o akcję sadzenia drzew #DrzewaPlus, którą zainicjowała PO w proteście przeciwko ustawie PiS zezwalającej na niekontrolowaną wycinkę drzew na prywatnych działkach. Potem przeszedł do sprawy, która naturalnie wiąże się z drzewami – czyli katastrofy smoleńskiej. Zacytujmy ten dialog. Pyza: Czy pani nie miała lekkiego zgryzu widząc, że Ewa Kopacz też wbija łopatę w ziemię? Kidawa-Błońska: A dlaczego nie mogła posadzić drzewa? Nie rozumiem Pyza: Chodzi o te dosyć nieprzyjemne konotacje z jej wypowiedziami z 2010 roku o przekopywaniu ziemi metr w dół. Polityczka próbowała wrócić do sprawy drzew, ale Pyza upierał się przy Smoleńsku, przypominając, że „Ewa Kopacz kłamała w 2010 roku”. Kidawa-Błońska: Czyli pan ją oskarża. Bardzo nieprzyjemne. Jak na mężczyznę, jak na dziennikarza – przekroczył pan granicę. Pyza: Proszę mi nie mówić teraz o mężczyznach i dziennikarzach. Fakty są takie, że w 2010 roku kłamała. Po programie Kidawa-Błońska napisała na Twitterze o „skandalicznym poziomie mediów rządowych” i zadeklarowała, że nie przyjdzie więcej do TVP. We wszystkich miejscach pracy Marek Pyza demonstrował niewzruszoną wiarę we własny profesjonalizm i nieskazitelnie czyste sumienie. Pyza ma czyste sumienie Oto godny odnotowania epizod z kariery red. Pyzy. W 2011 roku na Uniwersytecie Wrocławskim powstała praca magisterska o „Wiadomościach” za czasów Jacka Karnowskiego. Autor obejrzał je uważnie i odkrył, że w czasie pierwszej kampanii prezydenckiej Bronisława Komorowskiego w 2010 roku „Wiadomości” przedstawiały go jako „niekompetentnego, kłótliwego, partyjnego i niekonsekwentnego”, a Jarosława Kaczyńskiego – jako „ugodowego, przyjaznego, pomocnego i patriotę”. „70 proc. wypowiedzi dziennikarzy „Wiadomości” o partiach to krytyka PO. Co czwarta wypowiedź zachwalała PiS” – ustalił wówczas autor pracy. Jak zareagował na te wyniki Pyza? Oburzeniem. „Nam pozostaje czyste sumienie” – napisał. Skarga Po obraźliwych insynuacjach wobec RPO postanowiło złożyć skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji na nieetyczne i nieprofesjonalne zachowanie dziennikarza telewizji publicznej. Insynuacje Pyzy są jednoznacznym złamaniem zasad bezstronności dziennikarskiej (i zwykłej ogólnoludzkiej przyzwoitości). Naszym zdaniem są także sprzeczne z art. 21 ustawy o radiofonii i telewizji, który nakazuje medium publicznym: kierować się odpowiedzialnością za słowo i dbać o dobre imię publicznej radiofonii i telewizji; rzetelnie ukazywać całą różnorodność wydarzeń i zjawisk w kraju i za granicą; sprzyjać swobodnemu kształtowaniu się poglądów obywateli oraz formowaniu się opinii publicznej; umożliwiać obywatelom i ich organizacjom uczestniczenie w życiu publicznym poprzez prezentowanie zróżnicowanych poglądów i stanowisk oraz wykonywanie prawa do kontroli i krytyki społecznej; W paragrafie kodu postępowania etycznego brytyjska telewizja BBC – uznawana często za wzór bezstronności – pisze, że w sprawach „polityki publicznej lub przemysłowej budzącej kontrowersje”, dziennikarz powinien dochować dokładnej wierności faktom; uczciwie przedstawić punkt widzenia przeciwnej strony; zapewnić jej możliwość odpowiedzi; upewnić się, że przedstawiony został wystarczająco szeroki zakres punktów widzenia i perspektyw. Wszystkie te zasady zostały złamane przez red. Pyzę. Robimy to jednak bez szczególnej nadziei na sukces. Dotychczasowa historia skarg na TVP do zdominowanej przez partię rządzącą KRRiT nie nastraja optymistyczne. W lipcu 2017 złożyło skargę do KRRiT na program „Imieniny Pana Janka”, wyemitowany w sobotę 24 czerwca 2017 w TVP1. W programie Marcin Wolski, dyrektor TVP2, deklamował fraszki własnego autorstwa, obrażające Syryjczyków, Afgańczyków i Somalijczyków a – bardziej ogólnie – imigrantów z krajów muzułmańskich. Na skargę nie otrzymaliśmy odpowiedzi (przy tej okazji skargę wysłaliśmy jeszcze raz). W październiku 2016 roku Agnieszka Kublik, dziennikarka „Wyborczej”, złożyła skargę na materiał „Wiadomości” do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. O wyemitowanym 17 października 2016 roku materiale obszernie pisaliśmy w — jego autor Marcin Tulicki pokazywał Michnika pijącego wódkę z komunistami, ale udało mu się nie wspomnieć o latach spędzonych przez niego w więzieniach PRL. W grudniu 2016 KRRiT odrzuciła skargę Kublik, pisząc że „przedstawione zostały różne, najczęściej powszechnie znane i wielokrotnie już publicznie komentowane, fakty i zdarzenia”, co było – jak zauważyła dziennikarka – odpowiedzią nie na temat. Zachęcamy do dołączenia się do naszej skargi – można to zrobić pisząc swój własny tekst a w ostateczności przeklejając treść naszej skargi do formularza na stronie KRRiT (tutaj). Oto treść naszej skargi: Szanowni Państwo, w programie „Kwadrans polityczny” TVP1 4 października 2017 roku doszło do rażącego naruszenia norm etyki dziennikarskiej obowiązujących pracowników mediów publicznych zgodnie z ustawą o radiofonii i telewizji. Prowadzący program Marek Pyza na jego zakończenie pozwolił sobie na dwie insynuacje wobec gościa – rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara. Przedstawiając go na zakończenie programu stwierdził, że Bodnar jest „czasem broniący esbeków” i „czasem broniący handlarzy roszczeń” — nie pozwalając gościowi na zaprzeczenie i sprostowanie. Wnoszę o ustalenie, czy zachowanie prowadzącego jest sprzeczne z art. ustawy o radiofonii i telewizji, które nakazuje medium publicznym: kierować się odpowiedzialnością za słowo i dbać o dobre imię publicznej radiofonii i telewizji; rzetelnie ukazywać całą różnorodność wydarzeń i zjawisk w kraju i za granicą; sprzyjać swobodnemu kształtowaniu się poglądów obywateli oraz formowaniu się opinii publicznej; umożliwiać obywatelom i ich organizacjom uczestniczenie w życiu publicznym poprzez prezentowanie zróżnicowanych poglądów i stanowisk oraz wykonywanie prawa do kontroli i krytyki społecznej. Obrażanie gościa — w dodatku bez prawa do riposty — stanowi zaprzeczenie odpowiedzialności za słowo, narusza dobre imię publicznej radiofonii i telewizji oraz utrudnia prezentowanie zróżnicowanych poglądów obywateli. Adam Leszczyński Historyk i socjolog, profesor na Uniwersytecie SWPS, publicysta. Autor dwóch książek reporterskich o Afryce i kilku książek o historii. "Szkalował" Polskę w „the Guardian”, „Le Monde”, „El Pais”, „Suddeutsche Zeitung”. Ostatnio wydał „Ludową historię Polski” (WAB 2017). W pisze o polityce i historii. Na początek zaznaczę, że wiem, że to nic nie da, a przynajmniej wszystko na to wskazuje. Wiem, że cała Polska jest tak urządzona, że towarzysze partyjni obsadzili wszelkie istotne stanowiska i działają w myśl zasady “kruk krukowi oka nie wkole”. Komu trzeba nic się stać nie może. Niech będzie jednak ślad, że nie jesteśmy bierni. Może ktoś zobaczy, może gdzieś to się przebije do przestrzeni medialnej, że temat broni palnej jest zakłamywany za pomocą środków masowego przekazywania rządowej propagandy socjalistycznej. Może przyłączycie się do skargi, może napiszecie swoje skargi do KRRiT. Z tego bym się bardzo cieszył. Przypominam, że tego rodzaju akcie już wiele razy sprawił sukces w naszych działaniach. Może ktoś tam na olimpie władzy zobaczy, że nasze środowisko jest zdeterminowane w dążeniu do prawdy. Może jakieś media zainteresują się tematem i przedstawią sprawę obiektywnie, a nie tak jak to zrobiono w programie Alarm. Pomył podsunął i skargę przygotował czytelnik bloga, ja trochę uzupełniłem i wysłałem. Początkowo myśl była taka, aby skrzyknąć stowarzyszenia strzeleckie i razem to podpisać, ale doszedłem do przekonania, że szkoda czasu na namawianie do tego co oczywiste. Kto będzie chciał, ten skorzysta ze skargi, przerobi, zrobi swoją i też do KRRiT wyśle. Tu strona na której są niezbędne adresy do wysyłki Treść skargi wysłanej e-mailem: Download (PDF, 86KB) Treść skargi w formacje tekstowym do wykorzystania przez każdego kto jest chętny do działania w tej słusznej sprawie: Download (DOCX, 14KB) Pamiętajcie proszę o wsparciu Fundacji W tym niestabilnym czasie wsparcie spada chociaż poczytalność bloga rośnie. Taka to dziwna zależność. Aktualnie Fundacja potrzebuje środków na opłacenie usług księgowych za sporządzenie bilansu. Jeszcze kasy na to nie uzbierałem, chociaż dzięki ostatnim wpłatom już jest blisko.